Informacje o Nas, naszych problemach i radościach
poniedziałek, 27 lipca 2009

Na Deaf.pl Bill zapodał taki link... Tutaj zobaczycie kanał faceta o nicku MichaelDiMartino

Jest tam sporo filmików z piosenkami miganymi przez młodego, pięknego faceta. I to ze świetną aranżacją! Z efektami! Super na przykład te efekty wyglądają tutaj:

 

Na dowód, że język migowy NATURALNY nie jest sztywny tak jak SJM, popatrzcie na ten filmik tutaj:

Jak widzicie, można migać w zależności od intencji, od tego, co chce się przekazać. Tutaj się chciało przekazać przesłanie piosenki. Przecież aby zrozumieć piosenki to nie tylko słów trzeba rozumieć, ale i ich zinterpretować.

Jeśłi jesteście zainteresowani, to obejrzyjcie też inne filmiki z podanego kanału.

Niestety, jestem głucha i nie wiem, czy tam są puszczane piosenki? Czy facio śpiewa z playbacku? itd.

Dla mnie to nie istotne, ruchomy obraz jest fantastyczny i mi wystarczy x;D

 

Dla niezorientowanych: ASL - amerykański język migowy, polski wygląda zupełnie inaczej x:)

12:43, w-swiecie-gluchych , YouTube
Link Komentarze (5) »
czwartek, 23 lipca 2009

.. niedługo być może staniemy przed Urzędnikiem..

Może odebrać od Nas przysięgę o treści:

zaczyna Pan Młody:

"Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (...imię Panny Młodej) i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe."

Następnie te same słowa powtarza Pani Młoda...

Inną sprawą jest to, że przysięga jest bezsensowna, i że chcę po swojemu.

Chodzi o to, że jak mamy to zamigać? Czy będzie można urzędnikowi migać? Czy trzeba tłumacza? Nie chcę mówić do urzędnika, bez sensu, to nie mój język, ten foniczny x:/

Druga sprawa - mój narzeczony woli mówić do słyszących, nawet do słabosłyszących. Do Głuchych oczywiście miga. Więc nie wiem, czy na miejscu on tą przysięge ma migać czy mówić? W ogóle do kogo jest skierowana? Do osoby, z którą się bierze ślub, czy do urzędnika?... Bo do mnie się miga x;)

A wracając do sprawy tłumacza - czytelnicy bloga mogli już dawno się przekonać, że nie pałam chęcią brania tłumaczy do różnych spraw. Obejdę się! A tłumacz na ślubie tylko by zakłócał ceremonię, przerywał, po prostu PRZESZKADZAŁ. Jednak jeśli wyjdzie tak, że będę musiała wziąć tłumacza, wzięłabym pewnie siostrę. Tylko nie wiem, czy tak można? Skoro ślub cywilny jest aktem prawnym, to mogą wymagać tłumacza przysięgłego...

Ehh.. a wszystko się wyjaśni, jak tylko pojadę do tego cholernego UCS i się dowiem. Nie znam bowiem żadnej pary, która nie wzięła ślubu tylko cywilnego, wiecznie kościelny czy konkordatowy.

Ten problem mi uświadomił Ben-oni na tym blogu...

10:18, w-swiecie-gluchych , Moje sprawy..
Link Komentarze (14) »

[Księga gości]

statystyka Serial internetowy dla głuchych ZOBACZYĆ CISZĘ
=\