Informacje o Nas, naszych problemach i radościach
środa, 30 września 2009

Taa, coś będzie w Warszawie. Festyn Niesłyszących (sic!) odbędzie się 3 października. W Parku Saskim cały dzień ma się coś dziać. Szczegóły tutaj.

Ale...

Rok temu chciałam na dzień Głuchego zorganizować Marsz Ciszy. Miał pokazać wszystkim, że ISTNIEJEMY. Bez żądań, bez krzyków, bez przemocy. Pokojowy, rozdawalibyśmy tylko ulotki o Nas i takie tam.

Jednak założono mi kajdany na ręce. Powód? Trwające prace nad ustawą o PJM, które moglibyśmy (?!) zakłócić naszym marszem. Bo ma niby wyglądać rozszczeniowo.

A ja nie mogłabym przeboleć, gdyby zawiesili pracę nad ustawą o PJM z mojego powodu, czy z powodu Marszu - cała Polska by na mnie wieszała psy. I koty. I myszy. Wszystko jedno, co.

Więc zrezygnowałam. Upewniłam się tylko, że w tym roku się odbędzie. Obietnica. Deklaracja.

Tak, odbędzie się. Tak powiedziano mi.

I tak powiedziano podczas GMG 2.

A teraz? Nie widzę niczego w programie tego Marszu. Zero komunikatów. Zero zwoływania zgromadzenia ogólnopolskiego.

A przecież prace nad PJM znowu utknęły. Czekamy na coś. Na kogoś. Co takiego? Na GMG 2 Kamil Noworyta coś mówił, już nie pamiętam.

To co będzie? To kiedy będzie? Marsz może się nie odbyć, walić to, ale co z ustawą o PJM?

i to taką, żeby nie uderzyła w interes nas, Głuchych x:(

17:11, w-swiecie-gluchych
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 września 2009

Dzięki, Monika, za inspirację x:)

Dawno zarzuciłam temat PJM i SJM. To trudny temat... Zakładając, że wiecie, na czym polega różnica między PJM a SJM (i co to w ogóle to jest x;P), mogę spróbować kontynuować mini-wykładzik. Dobra, więc tak.

Pytaniem było: Co jest bałaganem w PJM?

Najpierw popatrzcie tutaj - pisałam o hybrydach PJM i SJM. Jak widzę, za mało napisałam.

Najgorszym wg mnie bałaganem w PJM jest właśnie ta hybryda.

Niestety, muszę przyznać, że i ja rozmawiam hybrydą. Z wykorzystywaniem znaków istniejących tylko w PJM, i tak dalej.

Spróbujmy to uporządkować:

1. Bałagan - szyk w zdaniach PJM

Szyk zdania w PJM? Na pewno nie taki, jakim piszę tutaj. Nie polski fonetycznie/pisemnie.

Nie ma jednak podręczników o gramatyce PJM. Więc nie ma na czym się opierać w nauce PJM.

Dzięki filmikom na YT, i rozmowach na GG - paru ludzi wie, że mimika twarzy i ruchy ciała są składnikami gramatyki.

Jak jednak je wpleść do miganego zdania, żeby było zgodne z szykiem?

I jak wygląda w ogóle szyk? I czy w ogóle są zasady?

SĄ.

Z tym, że skoro nie ma podręczników, my na czuja to migamy.

Nie jest to szyk języka polskiego.

Skąd wiemy, czy to prawidłowy szyk?

Z czuja, z rozmów z ludźmi. Język migowy opanowujemy na zasadzie obserwacji, absorbpcji, osmozy. I wiemy, jak on wygląda. I możemy pokazywać.

Ale jeszcze nie wiemy, jak opisać. Jedna z IPJM napisała doktorat dotyczący gramatyki PJM, jeszcze czekamy na jej obronę. Jak obroni, od razu opublikuje to w formie podręczników x:) Czekamy!

2. Bałagan - ocenianie właśnego migowego

Wielu ludzi, na przykład ja, dumnie mówi "Migam PJM". Z czego wielu nie zdaje sobie sprawy, że miesza PJM i SJM, że miga hybrydą.

PJM nie migamy z końcówką!

Wszystko przez szkoły, gdzie nauczyciele migają SJMem!

Już wolę, żeby nauczyciele tylko mówili x:( Przynajmniej rozwiniemy umiejętność odczytywania mowy z ust, a nie zaśmiecimy sobie język SJMem x:((

Przez edukację mamy bardzo zaśmiecony język. Czysty PJM mają ludzie starsi, ale i starsi po szkole lwowskiej migają SJMem, dumni, że opanowali biegle język polski.

Dla mnie to wstyd mówić wszystkim, że znam PJM, a otoczenie się śmieje w duchu, że ja np. dodaję końcówki, mam wyłączoną mimikę, itd.

Zanim ktokolwiek powie, jakim językiem miga, niech poobserwuje głuchych migających, i się dowie, z jakich szkół i domów się wywodzą. Ma się porównanie. Elitą są Głusi, którzy wywodzą się z domów głuchych. Tacy są cenni, mają skarb w postaci najczystszego PJM, który umacniają poprzez rozmowy z rodziną.

3. Bałagan - kiedy popełniamy błędy językowe w PJM?

Niedawno rozmawiałam z Tatą o języku migowym.

Wiemy, kiedy popełniamy błędy ortograficzne na piśmie. Rurza? nie, róża.

Wiemy, kiedy popełniamy błędy gramatyczne na piśmie/w mowie. Poszłem do sklepu? Nie, poszedłem do sklepu.

Wiemy, kiedy popełniamy błędy fleksyjne. Byłam w park? Nie, byłam w parku.

A skąd mamy wiedzieć, kiedy migamy źle? Zły szyk gramatyczny? Zły znak?

Wiele jest znaków, które mają różne znaczenia. Wiele jest słów, które mają różne znaki w zależności od kontekstu.

Sama się przyłapuję na błędach - nie tego znaku użyłam w wypowiedzi. Widzę to na przykład na swoich filmikach na Youtube

---

Odkąd urodziłam Dzidzię, rozmawiam właściwie tylko z R. i moim Tatą, bo razem mieszkamy. Widzę, że będę musiała (chcę!) wrócić znów do ludzi, do treningów, do klubu. To znów będę miała ludzi do badań x;D

---

Temat do rozbudowy na nieokreślone później x;P

22:16, w-swiecie-gluchych , Komunikacja
Link Dodaj komentarz »

[Księga gości]

statystyka Serial internetowy dla głuchych ZOBACZYĆ CISZĘ
=\